Jak już część z Was mogła zauważyć, wprowadziłem w sferze wizualnej bloga pewne zmiany, nad kolejnymi wciąż się zastanawiam. Mam nadzieję, że to dopiero początek tychże, chociaż dla części Czytelników będzie to zapewne początek mojego końca. No cóż, Metallica też się skończyła i gra do dzisiaj, zobaczymy jak będzie ze mną...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Bread & Butter raz jeszcze
środa, 31 lipca 2013
O samym Bread & Butter pisałem już ostatnio, dzisiejszy post natomiast poświęcony jest mojej osobie podczas tego wydarzenia. Pisząc "mojej osobie" mam na myśli moją zewnętrzną powłokę, czytaj "odzienie".
Zestaw kolorystycznie podobny do tego z drugiego wpisu konkursowego Trzymaj Fashion , całość jednak różni się użytymi elementami.
Bread&Butter Berlin - Connect
poniedziałek, 22 lipca 2013
Dziś przyszedł czas na relację z ostatniej edycji międzynarodowych targów mody ulicznej Bread & Butter Berlin. O samym B&B wspominałem już tutaj oraz tutaj. Obie wzmianki pozbawione były jednak merytorycznej okrasy, a przynajmniej jej znamion. Dzisiaj nie zamierzam tego zmienić.
2 in 1 that's indie time!
piątek, 19 lipca 2013
Staropolskim obyczajem wpadam na bloga swego, traktowanego po macoszemu, pędem. Prawdę mówiąc / pisząc, wpadam od połowy tygodnia i aż do tego momentu bez skutku większego. No cóż, nie dla mnie "praca na 3 etaty plus wieczorne zbieranie szparagów", cytując krytyczny komentarz pod jednym z artykułów o zarobkach topowych blogerów. Po co o tym wszystkim piszę? Otóż tytułem wstępu. I to nie byle jakiego wstępu. Dziś zabieram Was w podróż do mojej odzieżowej przeszłości.
Rzymskie wakacje
wtorek, 2 lipca 2013
Czerwiec to bardzo specyficzny miesiąc. Być może jest to spowodowane faktem bycia "w połowie roku", a być może jak zwykle wymyślam. Jedno jest pewne, czerwiec to miesiąc moich urodzin oraz miesiąc obfitujący w różne, nie spotykane nigdzie indziej, w skali roku, wydarzenia.
Tym razem zleciał mi bardzo szybko, a to za sprawą licznych wyjazdów w celach "około modowo-stylowych" w praktycznie każdy weekend. Więcej o tym w kolejnym poście, jak tylko uda mi się złapać oddech ; )
Tymczasem, zajmijmy się tym co udało mi się z siebie wykrzesać wraz z nastaniem lipca.
Przejrzałem ostatnio swojego bloga i okazało się, że posty, w których jestem w marynarce, nie pojawiają się tu zbyt często. Jest to tym bardziej zadziwiające, gdyż przez cały czas myślałem, że stanowią one znakomitą większość... No pięknie.
Wiatr w żagle
piątek, 21 czerwca 2013
Cześć i czołem!
Ostatni post poświęcony był finałowemu zadaniu w konkursie Trzymaj Fashion. Koniec końców, moja stylizacja spodobała się jurorom do tego stopnia, że to mnie wybrali na zwycięzcę. Dziękuję im za to bardzo!
Wielkie dzięki także dla Was, za wsparcie i zainteresowanie oraz dla Wszystkich uczestników, za chęć rywalizacji i odwagę wyjścia przed szereg; )
Nagrodą w konkursie były między innymi warsztaty, na które wstać muszę za niecałe 6 godzin, co w moim przypadku oznacza jedną wielką niewiadomą i dużo słów na "k" rano... jeśli w ogóle "poranka" doświadczę ; ) Jeśli tak się stanie, możecie liczyć na relację ...a przynajmniej ja na to liczę)
W związku z powyższym nie będę przynudzał i przejdę do sedna dzisiejszego tematu.
Trzymaj Fashion - u wybrzeża
wtorek, 11 czerwca 2013
Ahoj! To już ostatni konkursowy post z cyklu Trzymaj Fashion. W ty miejscu, jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie i miłe słowa, Wasze zainteresowanie, to dla mnie najlepsza motywacja!
Tym razem zadanie polegało na przygotowaniu stylizacji z użyciem linek żeglarskich. W duchu przeczuwałem, że finałowe zadanie nie mogłoby być tak łatwe i że kryje się tam jakieś "haczykowe ale". Allegro.pl nie zawodzi w takich chwilach. "Ale" było ; ) Kolory linek iście festynowe aczkolwiek z pomarańczowym (kolorem tego sezonu na marginesie) motywem przewodnim.
Tego postanowiłem się trzymać i połączyć w jedną logiczną całość wszystkie dotychczasowe działania w ramach konkursu, tj. kontrast, wiosenne podejście d otematu z DIY oraz niesztampowymi rozwiązaniami.
Brooklondon'roll
czwartek, 6 czerwca 2013
Cześć!
Na wstępie dziękuję Wam za wszystkie oddane na mnie głosy, zarówno w konkursie Modne Kreacje, jak i w Trzymaj Fashion. Kilka miesięcy temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z blogowaniem, nie zakładałem nawet, że to wszystko rozwinie się w tak dynamiczny i sprawiający mi tyle radości sposób. W dużej mierze ma to miejsce dzięki Wam, rzecz jasna ; )
Żeby było zabawniej, w ubiegły wtorek znalazłem się w "Pytaniu na Śniadanie" i miałem przyjemność, wraz z Vanitasem i Seconhand Dandym, powiedzieć kilka słów na temat blogowania, poszukiwania własnego stylu i męskiej blogosfery w ogóle. Nagranie możecie obejrzeć tutaj.
Dzisiaj chciałbym pokazać wam jak użyć atrybutów, tak zwanej, klasycznej męskiej elegnacji, tj. marynarki oraz materiałowych spodni, w sposób, który z męską elegancją nie ma zbyt wiele wspólnego. Zdjęcia zostały zrobione jakieś dwa tygodnie temu, w zamierzchłych czasach, gdy na swej głowie miałem jeszcze włosy (no cóż, może do mnie powrócą wraz z ciepłą morską bryzą...)
Trzymaj Fashion, koszulę też możesz
wtorek, 28 maja 2013
Tego jeszcze nie było, jeden dzień, dwa posty. No cóż, czas goni i przestać nie ma zamiaru, ale to dobrze bo i efektywność wzrasta.
Tym razem mamy do czynienia z kolejnym konkursowym zadaniem, a dokładniej stylizacją z dżinsową koszulą w roli innej niż koszulowa. Serio? Ok!
Wbrew pozorom, daleko mi do klasycznej elegancji, a w szafie, na chwilę obecną, mam tylko jeden garnitur i to w dodatku, w kolorze bordowym... ( co nie znaczy, że pewnego dnia nie będę miał ich więcej ; ) )
Estetyka najbliższa mojemu sercu to zdecydowanie smart casual okraszony nutką nonszalancji, balansujący między bruklińską zadziornością, a włoskim luzem. Ale to wszystko już wiemy, tudzież możemy się tego domyślić z treści poprzednich postów, a jak się zaczeło?
Back to...
niedziela, 19 maja 2013
Czas płynie nieubłaganie, a kolejny post będzie już dwudziestym w mojej półrocznej, blogowej działalności. W związku z tym, będzie on obiecanym (nie raz i nie dwa razy) postem poświęconym mojemu ciuchowemu know how ; )
Ale to za dni kilka...
Tymczasem, zabawa w wiosenno letni zestaw z kardiganem w roli marynarki (w moim odczuciu to zdecydowanie lepsza opcja niż dresowe blejzery). Jest lekko, letnio i gdzieś w pół drogi między preppy, a sailor/mariner look. Taki też był zamiar.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






