Moda i styl współczesnego mężczyzny

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Styczniowa mgła - łąka pożółkłych traw

Dziś zdecydowanie zimowo. W sumie, to jeden z najbardziej zimowych zestawów prezentowanych przeze mnie do tej pory. Zapewne w najbliższym czasie pojawi się ich nieco więcej. Ale nie uprzedzajmy faktów. W końcu chyba już wszyscy wiemy, że dużo może się w tej materii wydarzyć ; )


Bread & Butter Berlin - ICH BIN EIN BERLINER

Z każdą kolejną edycją mój entuzjazm sukcesywnie spada. Zapewne przywykłem już do panującego tu klimatu i nic nie jest już w stanie zrobić na mnie większego wrażenia. Dodatkowo, w kuluarach mówi się, że formuła tej imprezy powoli się wyczerpuje i duża część marek poszukuje powiewu świeżości - na przykład na targach Premium (gdzieś w polskim interenecie "(około)modowym" ktoś nazywał tę imprezę mianem Fashion Week Berlin, ciekawe skąd to kreatywne pomieszanie faktów? ).


Pomijając jednak mój malkontenty wstęp, w dalszym ciągu uważam, że to bardzo interesujące miejsce na mapie przemysłu mody ulicznej. Zresztą wpadnijcie i przekonajcie się sami.
A tymczasem zapraszam do obejrzenia ciekawych, moim okiem, sylwetek, uchwyconych podczas B&B Berlin właśnie.

Ankieta - podsumowanie

Na przełomie listopada i grudnia ubiegłego już roku, zdecydowałem się na opublikowanie ankiety, która w kilku prostych odpowiedziach pozwoliłaby Wam nakreślić mocne i słabe strony mojego bloga, oraz ogólnie podsumować rok jego (mojej) działalności. Dzisiaj przyszła pora na podsumowanie Waszych odpowiedzi.


W ankiecie wzięło udział 226 osób - rozpatruję w to w kategorii dużego sukcesu - jak na reprezentację kilkutysięcznej społeczności, to bardzo dobry wynik, pozwalający na wyciągnięcie konstruktywnych wniosków. W przypływach optymizmu, spodziewałem się maksymalnie 100 odpowiedzi. W tym miejscu, dziękuję Wam raz jeszcze za zaangażowanie i chęć pomocy w dalszym rozwoju tego miejsca -  olbrzymi uśmiech dla WAS ; )

Przejdźmy zatem do pytań.

Place du Trocadero - Paris

Nie jest chyba dla nikogo, żyjącego w naszym kręgu kulturowym, specjalną tajemnicą, że za kilka dni dobiegnie końca kolejny rok kalendarzowy. Utarło się, że moment przejścia należy ubarwić zabawą kończącą się nierzadko, symulacją lotów kosmicznych tudzież podróżą w przestrzeni i czasie. Oczywiście nie warto sprawdzać się w roli alkoholowej wersji pilota NASA (pozostawmy miejsce do popisu wujkom, szwagrom i Sebom), warto natomiast zadbać o odpowiedni strój. 

Zestaw z kolejnej paryskiej sesji dla Poszetka.com sprawdzi się tutaj idealnie.


3, 2, 1...Wyprzedaże!

Rozpoczął się właśnie czas zimowych wyprzedaży. To świetna okazja, aby uzupełnić nasze garderoby o nowe (brakujące) elementy stylowej układanki. Ceny często spadają do całkiem przyzwoitych kwot, adekwatniej oddając jakość wykonania owych dóbr. Nie znaczy to jednocześnie, że mamy decydować się pod wpływem impulsu na rzeczy słabe jakościowo, których żywotność, przy pomyślnych wiatrach i zakazie użytkowania, oscyluje wokół jednego sezonu. To prawda, że proces reklamacji wadliwego towaru, pochodzącego z dużych sieci, często skonstruowany jest tak by zadowolić klienta (np. "przyjmujemy wszystko, na co masz paragon" w wykonaniu H&M). Nie możemy jednak zapomnieć, że  za każdym razem gdy kupujemy coś bez zastanowienia, przyczyniamy się do wielu negatywnych zjawisk. Począwszy od pustki w portfelu, aż po masowe zanieczyszczenia wód i powietrza, czy też wycinanie lasów. 


Ups, chyba trochę za dużo patosu. Fakt, faktem, temat związany z masową konsumpcją to bardzo rozległa materia z wieloma zmiennymi i ciężko zająć jednoznaczne i jedyne słuszne stanowisko w tej sprawie. Nie mam nawet takich aspiracji. Dobrowolnie poddać się linczowi także nie zamierzam. Powoli dociera do mnie jednak znaczenie jakości i jej wyższość nad ilością. Nic nowego, w końcu balans i umiar to podstawa.
Niestety, nie jest to droga prosta i wymaga jeszcze więcej wprawy niż poszukiwanie stylu w relacjach między samymi formami, fasonami, itp., itd. Jednocześnie w dalszym ciągu nie zamierzam rezygnować z rozwiązań będących w zasięgu większości z nas.

Zatem udanych łowów i wiele rozwagi!

Le Pre aux Clercs - Paris

Po urokliwej, aczkolwiek deszczowej Pradze, przyszła pora na wycieczkę do Paryża. Dla odmiany, równie deszczowego. Dwa z trzech spędzonych tam dni minęły nam pod znakiem deszczu we wszystkich możliwych wariantach. Próbowaliśmy jakoś ograć ten temat, ale jedyne co udało się nam  w ten sposób uzyskać to połamany parasol (ja w powietrzu, parasol dotyka ziemi - wytrzymałość materiału < moja masa). Co ciekawe, wszystkie zdjęcia z tych prób znajdowały się na dysku, który niedługo po naszym powrocie do Polski zamilkł na wieki.

Na szczęście dla nas, był jeszcze dzień trzeci.


Most Karola

Czy wiecie, że w 2007 roku rozpoczęto gruntowny remont jednego z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Pragi, tj. Mostu Karola, którego finałem było nałożenie na konserwatorów rekordowo wysokiej kary (około 3 mln koron czeskich)? W wyniku licznych zaniedbań, ponad 300 zabytkowych kamieni zaginęło lub co ciekawsze, znalazło się w ogródkach prywatnych osób. Te które udało się zachować wstawiano na przypadkowo wybrane miejsca, a ubytki uzupełniono tanią zaprawą. Brzmi znajomo? 

Oczywiście mógłbym tutaj zrobić kolejną dygresję, np. o Edwardzie Kelley lub Manuskrypcie Voynicha, ale myślę, że na dziś wystarczy nietypowego podejścia do "zwiedzania". Zapraszam zatem na nasz kolejny film dla Poszetka.com ; )

WERSJA VIMEO:



WERSJA YOUTUBE:


Praga po raz drugi

Gdy za oknami pogoda nie nastraja do szaleństw z marynarkami, warto postawić na coś co zapewni nam odpowiedni komfort termiczny, jednocześnie nie pozbawiając nas przyjemności zabawy związanej z uzewnętrznianiem naszego stylu. Takim rozwiązaniem są warstwy.

Praga no.1

Kilka lat temu, bodajże w okolicach roku 2008, furorę w polskim internecie robił niejaki Jozin z Bazin, a dokładniej Ivan Mladek z tym utworem właśnie. Nie każdy pamięta o co dokładnie w tym całym zamieszaniu chodziło, ale chyba wszyscy pamiętają marynarkę pana Ivana. Tak, wielka, ciężka krata zdecydowanie zapada w pamięć. 
Nic więc dziwnego, że bohaterką jednej z praskich sesji dla Poszetka.com, jest właśnie "taka" marynarka. Ot małe kraciaste oczko w Waszą stronę ; )



Trzy Pe

Od początku listopada częstowałem Was wzmiankami na temat projektu, który wspólnie z Patiness, autorką zdjęć, a prywatnie moją dziewczyną ; ), realizujemy. Dziś nadszedł TEN dzień i mogę napisać nieco więcej.

Sprawcą całego zamieszania jest Poszetka.com wraz ze swoją najnowszą kolekcją: Jesień / Zima 2013/14

Dla niewtajemniczonych: Jest to rodzinna firma z siedzibą w Katowicach, specjalizująca się przedewszystkim w ręcznie wykonanych poszetkach, krawatach, szalach i fularach, ale w ich ofercie można również znaleźć spinki do mankietów oraz skórzane etui na książki, kalendarze czy też iPady. To co wyróżnia ich na polskim rynku, to jakość używanych materiałów (min.: wełna, jedwab i len), dbałość o detale oraz zaangażowanie w realizację nieszablonowych pomysłów. W dwóch słowach: dobre i polskie!

Biorąc pod uwagę powyższe, nie było innej opcji, nasze drogi musiały w końcu się spotkać. Rezultatem tego spotkania jest seria zdjęć, których tłem są trzy miasta: Praga, Paryż oraz Poznań. Ich nazwy oczywiście nie są tutaj przypadkowe ; )

Nie będę wcale ukrywał, że realizacja tego projektu sprawiła nam nie lada przyjemność.


Poszczególne sesje wraz z opisami zaczną pojawiać się na blogu od jutra i potrwa to zapewne przez kilka najbliższych tygodni ; ). Ponadto, pojawi się również wpis o całym procesie powstawania + towarzyszące temu historie jak np. rozładowana bateria aparatu czy też kradzież telefonu naszej "pomocy", a prywatnie mojej siostry.

Do jutra zatem!

Minął rok

Dziękuję. To jedyne co przychodzi mi w tym miejscu do głowy. Bez Was, Czytelników, byłaby to jedynie kolejna zapomniana bocznica internetu. Jednocześnie nie uważam, że jest to centrum tętniącej życiem metropolii, ale pierwszy, w mojej blogowej karierze, rok, spędzony na przytulnych przedmieściach, obfitował w wiele bardzo pozytywnych zjawisk, a to dobry znak. 


Dzięki Waszemu zaangażowaniu wygrałem między innymi, organizowany przez Allegro.pl konkurs. Ponadto byliście bezpośrednimi lub pośrednimi sprawcami wielu innych pozytywnych zjawisk, które miały miejsce w moim życiu. Kilka z tych okołoblogowych "sukcesów małych i dużych" możecie zobaczyć tutaj.

Część z Was miałem okazję poznać osobiście, z niektórymi nawet się zaprzyjaźnić. Bardzo mnie ten fakt cieszy, to miło poznawać ciekawych ludzi stojących za anonimowymi zlepkami liter ; )

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że prezentowane przeze mnie treści nie przypadły i zapewne w przyszłości także nie przypadną do gustu wszystkim, ale nie takie są moje aspiracje. W najbliższym czasie planuję wprowadzić kilka zmian, które wpłyną na funkcjonowanie bloga. Mam nadzieję, że będzie to dotyczyć także częstotliwości prezentowanych tutaj treści. W swoich działaniach nie chciałbym jednak błądzić niejako na oślep, dlatego przygotowałem, składającą się z 10 pytań, ankietę wielokrotnego wyboru. Jeżeli tylko będziecie mieli ochotę podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami, zapraszam do zapoznania się z nią oraz co ważniejsze, wypełnienia.


Z góry dziękuję za poświęcony na ankietę czas i do zobaczenia w kolejnym poście ; )

Kurtkokoszula

Miał być dzień, minął tydzień. Prawdę mówiąc, zdjęcia prezentowanego dzisiaj zestawu czekają na publikację od kilku tygodni. Na szczęście już wkrótce będę mógł podzielić się z Wami efektami pracy, która ostatnio tak skutecznie zajmowała mi czas ( i czyni to w dalszym ciągu). 

Ci, którzy zaglądają tu regularnie mogą zauważyć, że nieoficjalnym tematem przewodnim tegorocznej jesieni na moim blogu stały się różnego rodzaju pikowane okrycia wierzchnie.
Tym razem nie będzie inaczej. Szanowni Państwo, chciałbym zademonstrować Wam, wykonaną z bawełny przypominającej mieszaninę dżinsu z flanelą, pikowaną kurtkę w formie koszuli. Niemały misz-masz, prawda?